Kurs Stoicyzmu LOGO

Daj pesymizmowi szansę

„Mocny i niewzruszony jest duch ludzki w przeciwnościach, do których się przygotował zawczasu.”                     

Seneka Młodszy,
O gniewie, ks. III, XXXVII.3

Współcześnie pesymizm na dosyć złą prasę. Zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych to optymistyczny duch, jest jedynym akceptowalnym. Miałem szczęście reprezentować Polskę jako sędzia na Mistrzostwach Świata w kreatywności. Gdy jeden z amerykańskich kolegów spytał mnie „jak się mam”, a ja odpowiedziałem „dobrze”, zaczął się niepokoić czy wszystko ze mną w porządku. Bo nie odpowiedziałem „Wspaniale!” czy „Bosko!” ale tylko „Dobrze”.

Optymizm ma wiele zalet – pozwala wspaniale czuć się na co dzień, wierzyć w siebie i to, że świat jest dobry. A nawet jeśli nie jest – że ja sobie jakoś w nim zawsze poradzę. Optymizm daje nadzieję, spokój i podekscytowanie w oczekiwaniu na to, co nadejdzie. Ma jednak również wiele istotnych wad i mówię to jako osoba, która ma tę cechę wyjątkowo mocno nasiloną. We wszystkim jestem w stanie znaleźć coś dobrego i powód do radości.

Optymizm sprawia, że przeceniamy swoje możliwości. Mimo, że mamy 5 rozgrzebanych projektów i brakuje nam zasobów do ich ukończenia – podejmujemy się szóstego. Spodziewamy się, że na drodze nie będzie korków ani wypadków i w efekcie spóźniamy się na ważne spotkanie. Zakładamy, że ludzie zawsze będą nas lubić i wszystko nam wybaczą i psujemy przez to relacje, nie przykładając się do nich wystarczająco. Inwestujemy pieniądze i czas w rzeczy, które okazują się totalną klapą, bo zamiast je gruntownie sprawdzić, wierzymy, że wszystko będzie ok. Podnosimy poprzeczkę, stawiamy wysokie oczekiwania tylko po to, by później boleśniej się rozczarować, że wcale nie jest tak pięknie.

Stoicyzm jest dla mnie dopełnieniem, którego bardzo potrzebowałem. Nie próbuję wyrwać swojego optymizmu z korzeniami. Pozwalam mu rosnąć, kwitnąć i wydawać owoce w sytuacjach, gdy jest mi bardzo potrzebny, np. przy trudnych, nowych wyzwaniach. Jednocześnie w moim ogrodzie uprawiam pesymizm. Przygotowuję się zawczasu na przeciwności losu. Aktywnie szukam zagrożeń, wad swoich pomysłów, powodów dla których mogą nie wyjść. Przewiduję różne okoliczności, które mogą być dla mnie trudne. Dla każdej z nich przygotowuję dwa rodzaje planu: zapobieganie i reagowanie.

Zapobieganie to wszystkie te działania, które mogę podjąć, by dana rzecz się nie wydarzyła lub by zmniejszyć jej siłę rażenia – negatywnego oddziaływania na mnie. Reagowanie to z kolei przepis na to, jak mam się zachować, gdy dana trudność się pojawi.

Przez to, że nie jestem zaskoczony nadejściem przeciwności i wiem, co mam robić w jej obliczu, mój duch może pozostać mocny i niewzruszony.

Nie musisz wybierać czy będziesz optymistą czy pesymistą. Możesz skorzystać z obu tych podejść. Uprawiać oba z tych sposobów myślenia w jednym ogrodzie i cieszyć się rożnymi kształtami i smakami owoców, które wydają.

Masz ochotę na więcej stoickiej mądrości?

Zapraszam do zapisania się na Filozoficzny Newsletter

Nie cześciej niż raz na tydzień dostaniesz od nas świeżą porcję materiałów inspirowanych stoicką filozofią – w formie wartościowych artykułów, podcastów i nagrań wideo.

Tuż po dołączeniu do newslettera, dostaniesz wyjątkowy prezent w postaci elegancko wydanego e-booka:

menu