Kurs Stoicyzmu LOGO

Znajdź źródło siły i spokoju w czasach zawieruchy

Mądrość tej filozofii świeci najjaśniejszym blaskiem w ciemnościach. W czasach strachu, niepewności i troski, przyda się każdemu człowiekowi.

Przekonaj się jak szokująco aktualne są przemyślenia stoików sprzed 2 300 lat. Znajdź swoje źródło siły i spokoju podczas globalnej zawieruchy.

Zdobądź starożytny skarb

„Nie możesz się czegoś nauczyć, jeśli uważasz, że już to wiesz.”  

Epiktet

Może w szkole lub na studiach dowiedziałeś(-łaś) się czegoś o stoikach. Możliwe, że kojarzą Ci się z ludźmi, którzy beznamiętnie przyjmują wszystko, co przyniesie im los. Są pozbawieni emocji, pogrążeni w apatii, niczym krowa stojąca w deszczu. Nic ich nie wzrusza i nic ich nie cieszy.

Ten stereotyp ma tyle wspólnego z prawdą, co rum z rumakiem. Stoicka filozofia to bardzo praktyczna, osobista filozofia, która hartuje charakter, pozwala żyć pełnią życia, bez ciągłej frustracji, zawiedzionych nadziei i osądów. 

Odwaga, umiar, sprawiedliwość i mądrość – to 4 najważniejsze stoickie cnoty. Opanowanie ich, pozwoli Ci czuć dumę z siebie i poradzić sobie z każdą zewnętrzną sytuacją – nawet najbardziej tragiczną czy kryzysową. Poznaj podstawy stoickiej filozofii zawarte w cytatach jej twórców.

Twoje podstawowe zadanie

„Określ, co jest zależne, a co niezależne od Ciebie.” 

Epiktet

Większość naszej frustracji bierze się z prób zmienienia tego, na co nie mamy wpływu wcale lub ten wpływ jest mocno ograniczony:

No jak to jest możliwe, że oni wybrali inną ofertę! Przecież moja była najlepsza. Takie korzystne warunki im zaproponowałem/(-łam). Co za niewdzięcznicy!

Tyle wysiłku włożyłem(-łam) w stworzenie tego kursu. Czemu nikt nie chce go kupić?

Czemu on(a) nie chce się we mnie zakochać?! Tyle argumentów za mną przemawia. Jak może tego nie widzieć?

To co inni ludzie robią, myślą i czują jest poza naszą kontrolą. Możemy co prawda kogoś do czegoś zachęcić, ale na ostateczny wybór tej osoby mamy bardzo ograniczony wpływ. Zamiast frustrować się tym, że inni ludzie postępują niemądrze, dokonują głupich wyborów (oczywiście z naszej perspektywy), lepiej jest skoncentrować się na własnych myślach, emocjach i działaniach. Na nie zawsze masz wpływ. 

Nie kontrolujesz tego, co Ci się w życiu przydarzy, ale to jak odpowiesz na te wydarzenia – zależy tylko od Ciebie.

Prawdziwy powód Twoich zmartwień

„Jeśli martwisz się jakąś rzeczą, twoje cierpienie nie wynika z rzeczy samej w sobie, lecz jest skutkiem sposobu, w jaki ją oceniasz. A to możesz w każdej chwili zmienić.”

Marek Aureliusz

Czasem sprawa jest przegrana. Zamiast inwestować swój czas, pieniądze i energię, lepiej jest się z tym pogodzić. Potraktować to jako cenną lekcję, z której można wyciągnąć wnioski na przyszłość. Jeśli zrobiłeś(-łaś) wszystko, co w Twojej mocy i nie udało Ci się osiągnąć zamierzonego celu, nie jest to porażką. To informacja zwrotna, że ten sposób, w tej sytuacji nie jest skuteczny. Zmiana perspektywy pozwala pogodzić się z nieuniknionym, ale także dostrzec szansę w kryzysie. Początkowy problem może okazać się błogosławieństwem, jeśli tylko starczy Ci wyobraźni.

Firma Pfizer na początku lat 90. opracowała lek, który miał podnosić ciśnienie krwi. Sprawdzał się w tej roli przeciętnie. Zauważono jednak specyficzny efekt uboczny po jego zastosowaniu – widoczny szczególnie u mężczyzn. Zmieniono więc kształt, kolor i nazwę leku. Tak powstała viagra, która zarobiła dla swojej firmy miliardy dolarów.

Podobną drogę przeszły karteczki post-it. Firma 3M produkowała naklejki. Trafiła się wadliwa partia produktu, w którym klej nie trzymał za dobrze. Już miano wyrzucić wszystko do kosza, gdy ktoś zobaczył w tym niewypale potencjał.  Tak powstały znane na całym świecie kwadratowe karteczki samoprzylepne.

Faktów nie zmienisz. Możesz jednak inaczej je ocenić. Inna perspektywa z kolei pomoże Ci przekuć porażkę w sukces, dostrzec szansę w kryzysie albo zdobyć motywację, by wreszcie coś zmienić.

Potrzebujesz przeszkód na swojej drodze

„Drzewo nie smagane wichrem, rzadko kiedy wyrasta silne i zdrowe.”  

Seneka

Któż z nas lubi ból, trudności albo porażkę? Najczęściej robimy wszystko, by ich uniknąć.

Tymczasem dostatek nas rozleniwia. Nasze ciało zaczyna obrastać w tłuszcz. Wydajemy pieniądze bezrefleksyjnie, bo przecież nas stać. Nabieramy przekonania że los nam już zawsze będzie sprzyjał i nie ma co się przygotowywać na „chude lata”. Myślimy, że swoje już zrobiliśmy – teraz czas na odpoczynek, przyjemności i odcinanie kuponów.

Przeciwności losu, zwłaszcza tak dotkliwe jak te, z którymi aktualnie przyszło się nam zmierzyć, są jak zimny prysznic. Zaskakujące, nieprzyjemne, ale ożywcze. Pozwalają nam na nowo trzeźwo popatrzeć na otaczającą nas rzeczywistość. Zweryfikować nieracjonalne przekonania, które żywiliśmy w czasach dobrobytu. Zacisnąć pasa, nauczyć się akceptować ból, który jest nieodłączną częścią życia.

Nasze mięśnie rozwijają się w wyniku ciągłego procesu uszkodzeń i napraw. Podobnie jest z naszą psychiką. Stajemy się silniejsi i odporniejsi nie podczas błogiego lenistwa, ale gdy smaga nas wicher.

Fantomowy ból wyimaginowych problemów

„Więcej cierpimy w wyobraźni niż w rzeczywistości.”

Seneka

Ludzie, którym amputowano rękę lub nogę odczuwają czasem fantomowy ból. Wydaje mi się, że boli ich ta część ciała, której już fizycznie nie mają. Wynika to z uszkodzenia lub dysfunkcji nerwów w danej kończynie.

Podobną dysfunkcją, tylko tym razem myślenia, jest dla stoików zamartwianie się przyszłością

Nikt z nas nie zna przyszłości. Mimo to często toczymy w umyśle boje z różnymi przeciwnikami. Staramy się psychicznie przygotować na setki zagrożeń, mimo że większość z nich, nigdy nie ujrzy światła dziennego. Martwienie się nie ma sensu, z wielu powodów:

  • Stresując się problemami, pogarszasz swoje zdrowie – psychiczne i fizyczne.
  • Przeżywanie w nieskończoność tych samych emocji i myśli, związanych z konkretną trudną sytuacją,  jest marnotrawstwem czasu i energii, które lepiej byłoby przeznaczyć na konkretne działanie. To działania mogą coś zmienić.
  • Życie jest dużo bardziej skomplikowane i nieprzewidywalne niż zakładamy. Najczęściej martwimy się nie tym, czym powinniśmy. Przeżywamy wyimaginowane problemy, które ostatecznie nie występują w rzeczywistości. Nie widzimy z kolei zagrożeń, które jak koronawirus, przygniatają nas naprawdę i z dużo większą silą.

Dlatego też zamiast się zamartwiać, warto przyjąć inną perspektywę:

Zaakceptuj fakty, by móc ruszyć dalej

Amor fati 

Dosłownie oznacza to umiłowanie losu. Akceptowanie wszystkiego, co wydarzy się w naszym życiu.

Nie jest to łatwe. Gdy coś złego nas spotka, naturalnym odruchem jest myślenie: Dlaczego ja? Dlaczego mnie to spotkało? To takie niesprawiedliwe! Już tak dobrze mi szło! Gdybym tylko mógł/mogła wrócić, do tego, co było...

Podobnie jak z martwieniem się – przeklinając los, wygrażając niebu, złoszcząc się, czując się skrzywdzonym i niesprawiedliwie potraktowanym – tracisz czas i energię, które bardzo potrzebujesz wykorzystać w inny sposób. Gniewne przeżywanie tragedii jest jak grzebanie w otwartej ranie. Jak długo będziesz to robić, nie tylko będziesz zadawać sobie ból, ale też uniemożliwisz rozpoczęcie się procesu gojenia.

Gniew, ból, poczucie straty i krzywdy jest naturalną reakcją i nie ma co z nią walczyć. Stoicy zalecają tylko, by jak najszybciej przejść do fazy drugiej – akceptacji. Nie musimy kochać tego, co nas spotkało, zwłaszcza jeśli była to wielka osobista tragedia. Jednak potrzebujesz zaakceptować los. Zamknąć jeden rozdział, by móc otworzyć nowy. To niełatwa sztuka, ale także źródło niesamowitej siły. Gdy nauczysz się miłować los, Twoje poczucie szczęścia nie będzie w żadnym stopniu na łasce zewnętrznych wydarzeń. Tylko Ty będziesz o nim decydować.

Robert Greene, autor bestsellerowych książek Jak zostać Mistrzem i Prawa ludzkiej natury, miał wylew, w wyniku którego stracił całkowicie władzę nad lewą stroną swojego ciała. Z osoby w pełni niezależnej, sprawnej fizycznie, stał się człowiekiem niepełnosprawnym, zdanym na łaskę osób w jego otoczeniu. Oto, co powiedział o swoim wylewie:

Nie mogę powiedzieć, że pokochałem swój wylew. Wolałbym, by nigdy się nie wydarzył. Ale w końcu zaakceptowałem go. Z czasem odkryłem, jak nowa sytuacja pomogła mi stać się lepszym i silniejszym człowiekiem.

Właściwa perspektywa

Memento mori

Śmierć, choć wydaje się straszna, daje wspaniałą perspektywę. Pozwala odróżnić rzeczy naprawdę ważne od błahostek. Teraz może Ci się wydawać, że przeżywasz prawdziwą tragedię. Największą Twojego życia. Wszystko to potwierdza! Czujesz to bardzo wyraźnie. Tworzysz w głowie setki scenariuszy, które ilustrują, jak dotkliwe będą konsekwencje tego wydarzenia. Wreszcie serce i rozum w czymś się ze sobą zgadzają. To prawdziwa katastrofa!

Jednak jak często myślisz o tej sytuacji tak samo z perspektywy, nawet nie śmierci, a 2 lat. Czy po 2 latach od jakiegokolwiek tragicznego wydarzenia w Twoim życiu dalej rozmyślasz o nim codziennie, na nowe je przeżywając?

Najczęściej nie. Nawet jeśli po dotkliwej ranie zostaje blizna, która od czasu do czasu Cię pobolewa, da się z nią żyć. Przestaje mieć większe znaczenie. Zostaje za Tobą, w przeszłości.

Pamiętając o tym, że pewnego dnia umrzesz, dużo łatwiej jest zachować dystans i spokój w obliczu niekorzystnych wydarzeń. Łatwiej też radować się posiłkiem, chwilami spędzonymi z rodziną albo widokiem nieba, jeśli uzmysłowisz sobie, że być może doświadczasz ich po raz ostatni. Dzięki perspektywie śmierci, nawet banalne doświadczenia stają się cenne.

Stoicyzm w pigułce

„Obiektywny osąd. Bezinteresowne działanie. Pełna akceptacja wszystkich zewnętrznych wydarzeń – w tej właśnie chwili.”

Marek Aureliusz

Te trzy zasady oddają to, co w stoicyzmie najważniejsze. Warto jest stosować w każdym momencie życia:

  1. Obiektywny osąd – postrzegaj świat takim, jaki jest. Nie jakim chciał(a)byś, żeby był. Nie jakim powinien, Twoim zdaniem, być. Miej realistyczne oczekiwania wobec siebie, innych ludzi i losu.
  2. Bezinteresowne działanie – bądź dobrym człowiekiem. Troszcz się nie tylko o siebie, ale również o społeczność do której należysz. Nie ograniczaj się do mówienia, jak powinno być. Działaj. Przyczyniaj się każdym swoim działaniem do tego, by świat w którym żyjesz, był lepszym miejscem.
  3. Pełna akceptacja – zostaw przeszłość za sobą. Przyjmij do wiadomości, że nie zmienisz tego, co już się wydarzyło. Zaakceptuj fakty i zdecyduj, co możesz teraz zrobić, by uczynić lepszym swoje życie i osób w Twoim otoczeniu.

Dalsza nauka stoicyzmu

Filozofia stoicka nie jest łatwa. Często stoi w opozycji do naszych naturalnych ludzkich odruchów i założeń, które nieświadomie przyjmujemy. By ją zrozumieć i w pełni zaakceptować potrzeba często lat praktyki. W moim przekonaniu jest to jednak jedna z najlepszych inwestycji. Dlaczego?

  • Pomoże Ci pogodzić się z tym, co niezależne od Ciebie.
  • Pozwoli Ci nie martwić się przyszłością i nie rozpamiętywać przeszłości.
  • Umożliwi Ci zachować spokój i zdrowy rozsądek nawet w czasach kryzysu. 

W dodatku nie wymaga żadnych wydatków. Możesz za darmo uczyć się stoicyzmu np. oglądając kanał Daily Stoic na youtube lub słuchając podcastu. Potrzebujesz tylko czasu, którego być może, masz teraz więcej niż planowałeś(-łaś)...

Masz apetyt na więcej?

Skorzystaj z:

więcej dowiesz się  → pod tym linkiem ←

menu